Książka o Apollinairze
Książka o Apollinairze odbiega nieraz szczęśliwie od tematu: istne tu zatrzęsienie wiadomości, a wiele z nich potęguje owo wrażenie schodzenia aa drugi plan kubizmu, stawiając za to w niespodziewanych blaskach inne zjawisko: symbolizm. Tropić warto na tych kartach ślady, które wiodą konsekwentnie od romantyzmu poprzez symbolizm do Kandinsky'ego, do Klee, do nadrealizmu, nawet do Mondriana: jeśli kubizm był niewątpliwie katalizatorem, to chyba tylko jednym z wielu. „Dla wszystkich koncepcji abstrakcyjnych, rodzących się około 1912 r., kubizm był wyzwalającym ogniwem pośredniczącym - pisze Grabska - ich bezpośrednią, choć często zatartą przesłanką był symbolizm i jego odpowiedniki plastyczne oraz w innej płaszczyźnie sekundujące mu założenia filozoficzne" Autorka w dalszym ciągu trafnie przypomina związki Bergsona z futuryzmem i -większy wpływ na surrealizm futuryzmu niż kubizmu. Bardzo też przekonująco pisze o Marcelu Duchamp: „najbardziej nowoczesny spadkobierca symbolizmu" Nawet w przypisach znajdujemy fakty zastanawiające - na przykład kontakt Kandinsky'ego z modernistami angielskimi od roku 1909 Wracamy teraz do syntezy Porębskiego, uzbrojeni w zdrową podejrzliwość. Czy on aby nie zanadto rozciąga zakres kubizmu? Kiedy pisze o jego morfologii, wszystko wydaje się jasne. Ale kiedy zabiera się do ikonografii kubizmu, mówi przede wszystkim o ikonografii poszczególnych twórców, którzy kiedyś byli kubistami.
DRINKI | blog moderowany | alveo